Honker vs. Maroko challenge 2012

Dwa żywioły... Kilku śmiałków kontra dzika natura...

W jednym narożniku dwa samochody Honker i trzy motocykle BMW 450 w wersji DAKAR, samochód serwisowy Pasagon, balon do lotów i setki kilogramów sprzętu. Przeciwnik w drugim narożniku to Afryka która rzuca wyzwanie w dwóch etapach o łącznej długości ponad trzech tys. kilometrów. Pierwsze starcie z kontynentem to około tysiąca kilometrów czarnym lądem w nieprzewidywalnych warunkach poprzez wąwozy i offroadowe trasy w górach Atlasu. Druga odsłona przeciwnika to bezduszna Sahara, łącznie ponad dwa tys. kilometrów.

Z Warszawy przez Genuę i Tanger na offroadowe trasy Atlasu Średniego i Wysokiego.

Zaczynamy 14 marca w Warszawie. Na trasę wyruszają Honkery i Pasagon z Lublina zapakowane do granic możliwości, zabierając Motocykle BMW, balon przelotowy, oraz niezliczone ilości sprzętu. Następnie z Genui nastąpi dwudniowa przeprawa promem do Tangeru. Ostatnie zebranie myśli, dopracowanie strategii walki i przejazd do Fezu, gdzie runda pierwsza rozpoczyna się tak naprawdę. 1000 kilometrów zmagań po niebezpiecznych i malowniczych drogach Atlasu, przejazd przez wąwóz Taghia i offroadowe dotarcie do wąwozu Dades to ekstremalny test sprawności i umiejętności polskiego Honkera na najdzikszym terenie. 800-metrowe ściany wąwozu członkowie wyprawy ujarzmią podczas lotu balonem, przecinając krajobraz wśród jednych z najwyższych ścian skalnych na świecie. Po zdanym egzaminie i wygranej pierwszej rundzie Honkery, Pasagon i motocykle, dla których to będzie dopiero preludium przed pustynią, wraz ze swoimi kierowcami udadzą się na zasłużony odpoczynek do Marrakeszu.

Z Marrakeszu prosto w paszczę lwa.

Runda druga. 2100 kilometrów. 300 kilometrów dziennie. Nieustająca gonitwa czasu i ucieczka przed niebezpieczeństwem. W tym starciu główną rolę odegrają trzy motocykle BMW 450 przystosowane do wręcz piekielnych warunków. Przez Atlas Wysoki i Atlas Niski wkroczą na Saharę Kamienistą, by tu zapominając o cywilizacji przekroczyć granicę Sahary Zachodniej. Na bezdrożach Sahary Piaszczystej setki kilometrów totalnego offroadu i jazdy na azymut, poprowadzą motocykle i Honkery przez nieprzewidywalne ziemie Nomadów, Tuaregów i niedawne, często jeszcze zaminowane, tereny wojenne, aż do El Aaiun. Nieznane przejazdy, piach wdzierający się w maszyny i oczy śmiałków, noclegi pod gołym niebem to codzienność, zanim wyprawa dotrze do Klifu Atlantyckiego. To za jego przyczyną następny etap przejazdu, aż do powrotu do cywilizacji, bogaty będzie w piękne krajobrazy, unikatowe formy krasowe i liczne pomniki ogromnych statków i kutrów. Po najtrudniejszym etapie starcia Honker vs. Maroko uczestnicy zaznają chwile oddechu w Sidi Ifni, gdzie czując jeszcze niebezpieczeństwo na plecach, ostudzą ostatnie trudy, oddając się zmaganiom na kiteboardingu i podziwiając piękno Czarnego Lądu z lotu ptaka podczas przelotu balonem. Następnie wracając na „ring” wyprawy i na drogi znane już mapom, przejazd do Casablanki i obranie zwycięskiego kursu na Tanger i Warszawę.